Czy nie uważacie, że cała ta sytuacja jest dość zastanawiająca? Właściciel sklepu odezwał się dopiero po dłuższym czasie, kiedy sprawa zdążyła już nabrać rozgłosu. Pan tłumaczył swoją nieobecność pobytem w szpitalu, jednak posiadam materiały, które budzą moje wątpliwości co do przedstawionej wersji wydarzeń.
Mam zrzut ekranu z relacji na Instagramie, na którym widać, że 9 września przebywał pan wraz ze swoją dziewczyną w Albanii. W tym czasie klienci czekali już na swoje zamówienia od 20 sierpnia, dlatego uważam, że cała ta sytuacja jest co najmniej zastanawiająca. Klienci czekali na swoje buty, a kontakt ze sklepem był utrudniony, podczas gdy z relacji wynikało, że przebywał pan za granicą.
Nie zamierzam twierdzić, że nie był pan w szpitalu, ponieważ nie mam na to dowodów. Zastanawia mnie jednak, czy okres hospitalizacji nie był krótszy, niż można było wywnioskować z pańskich wyjaśnień. Być może rzeczywiście przebywał pan w szpitalu, ale przez krótszy czas, a pozostałe dni spędził na wyjeździe. Nie wykluczam takiej możliwości, jednak chciałabym, żeby pan wyjaśnił te rozbieżności.
Zastanawia mnie również, jak to możliwe, że wraz ze swoją dziewczyną odwiedzili państwo w ciągu jednego dnia trzy kraje, które nie znajdują się przecież pięć minut drogi od siebie. Nie znam wszystkich szczegółów tej podróży, dlatego chciałabym dowiedzieć się, jak faktycznie ona wyglądała.
Kolejną kwestią jest to, że relacje z wyjazdu pojawiły się dzień po tym albo w dniu, w którym odniósł się pan do zarzutów przedstawianych przez klientów. Posiadam również materiał z 11 września, na którym widać wizytę w muzeum samochodów. Nie mam jednak pewności, czy relacja pochodziła z pańskiego profilu, czy z profilu pańskiej dziewczyny, dlatego nie chcę przypisywać jej konkretnej osobie. Mimo to jest to kolejny materiał, który skłania mnie do zadawania pytań dotyczących przebiegu tego wyjazdu.
Nie twierdzę, że wiem, co dokładnie działo się w tamtym czasie, ale trudno nie mieć wątpliwości, kiedy z jednej strony pojawiają się informacje o pobycie w szpitalu, a z drugiej materiały wskazujące na wyjazd zagraniczny. Dodatkowo pańskie konto na Instagramie zostało później ustawione jako prywatne, a relacje zniknęły. Na szczęście zachowałam zrzuty ekranu części z nich.
Chciałabym więc zapytać wprost: czy rzeczywiście przebywał pan w szpitalu w okresie, o którym pan mówił? A jeśli tak, czy hospitalizacja trwała przez cały ten czas, czy może była krótsza? Proszę również o wyjaśnienie relacji z 9 września oraz kwestii odwiedzenia trzech krajów w ciągu jednego dnia.
Uważam, że klienci, którzy czekali na swoje zamówienia od 20 sierpnia, zasługują na rzetelne wyjaśnienia. Sam fakt, że mógł pan mieć problemy zdrowotne, nie zmienia tego, że klienci powinni otrzymywać informacje o swoich zamówieniach i mieć możliwość skontaktowania się ze sklepem.
Nie chcę nikogo bezpodstawnie oskarżać ani przedstawiać swoich przypuszczeń jako faktów. Chcę jednak zrozumieć, jak wyglądała ta sytuacja, ponieważ przedstawione okoliczności budzą moje wątpliwości. Jeżeli rzeczywiście był pan na wakacjach, uważam, że uczciwiej byłoby to wyjaśnić. Jeżeli natomiast przebywał pan w szpitalu, proszę odnieść się do przedstawionych materiałów.
Proszę o konkretną odpowiedź, ponieważ same ogólne wyjaśnienia nie rozwiewają wątpliwości, które pojawiły się w związku z tą sprawą. Klienci mają prawo wiedzieć, co działo się z ich zamówieniami i dlaczego przez tak długi czas nie mogli uzyskać konkretnych informacji.