Dzień dobry, firma szukała specjalisty ds. dotacji – projekty B+R, OZE, inwestycyjne. Wymagano bardzo dobrej znajomości excela. Oczekiwano też dobrej organizacji pracy. Wynagrodzenie było od 6000 do 12000 zł brutto za miesiąc. Można było liczyć na elastyczny model pracy i premię za wyniki.
Czy ktoś wie, jak wyglądała faktycznie elastyczność przy hybrydowej pracy? Jak rozliczane były premie i czy rzeczywiście dało się osiągnąć te wyższe widełki płacowe?