Agencja szuka redaktorów płaci na śmieciówce 5k brutto i w ogłoszeniu pisze, że to nie jest praca dodatkowa ani na 1/2 etatu. Przy okazji wskazują, że musisz się nauczyć... bo zakładają że jeśli aplikujesz do nich to nic nie wiesz o rynku, branży... i pewnie stawce wynagrodzeń. Szanowny prezesie Macieju polecam zająć się dalej swoją spółką o trollingu i nie angażować się w poważny rynek, bo będziesz zamiatał swoje zlecenia stażystami. Nie pozdrawiam freelacer, który sprzedaje za 700zł za materiał, który pisze w 3 godziny ha ha ha