Nie mogę zgodzić się z tym co tutaj piszecie. Praca wiadomo - ciężka jest. Nie jestem pracownikiem a bliską osobą pracownika tej że 'złej' firmy. Wiadomo stres stresem jak chyba prawie w każdej robocie. Na wynagrodzenia i dodatki co 4 miesiące nikt raczej nie narzeka - odpowiednie wynagrodzenie dla odpowiedniego pracownika z danym stanowiskiem. Ludzie właśnie chcą się tam przyjmować, i odkąd on tam pracuje żadnych zwolnień nie było. Pracują w tych samych składach. Wiadomo okres próbny jest 3 miesięczny. A żeby się dostać to nie jest tak odrazu hop siup. Przychodzisz na rozmowę i już pracujesz. Tak jak w większości prac, kontaktują się z wybranymi kandydatami. A że ktoś się nie dostał i psuje reputację firmy to już co innego. Sprawdzisz się to Cię zostawią, będą mieli jakieś zastrzezenia będą o tym mówić. Z tego co słyszałam koordynatorzy, sztygarzy, i inne wyższe stanowiska są tacy ???????? Wiadomo starasz się - lepiej dla Ciebie. Nie musisz robić nie wiadomo czego. Pracują osoby które przyszły odrazu po szkole - to znaczy uczą się a nie ze ich poziom jest przy podłodze. Zatrudniła się żeby się czegoś nauczyć, nie każdy jest alfą i omegą. Dalsi znajomi z tej firmy pracują tutaj już po kilka lat i nie słyszałam żeby narzekali na złe kierownictwo czy płace. Z czasem dostają wyższe wynagrodzenia i z chęcią przychodzą do pracy. Wracając do kobiet. Bo my kobiety jesteśmy gorsze i nie możemy zajmować się danymi stanowiskami? Wszystko mamy zawdzięczać Wam Panom i prosić łaskawie' na kolanach ' o podwyżki? Wiadomo. Każdy jest inny na swój sposób. Kobiety lubią być kokietowane i dobrze jest jak wejdzie się z nami w gadkę. Szybciej da się kogoś wtedy polubić. A no tak, co tutaj się rozpisywać. Przecież kobiety nie mają nic do gadania bo przecież nie mają swoich praw. I tak jak ktoś kogoś oczerni tak to idzie dalej. Z tego co wiem nie ocenia się książki po okładce, więc Ci co się nie dostali do tak bardzo złej firmy, to niech się nie wypowiadają bo ta była taka a tamta owaka. Tyle w temacie.