Praca w tym salonie była dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Zamiast jasnych zasad, panuje tu chaos, ciągłe zmiany, “kombinacja” i faworyzowanie wybranych osób co tylko pogarsza sytuację w zespole. Firma całkowicie zrezygnowała z jakiejkolwiek innej formy zatrudnienia poza umowami B2B, co umożliwia jej unikanie dodatkowych kosztów. Wszystkie ustalenia są ustne, a zasady potrafią się zmieniać z dnia na dzień, kiedy przestają być dla pracodawcy korzystne. Choć w umowie zapisano “wykonywanie usług kosmetologicznych”, w praktyce zakres obowiązków obejmował znacznie więcej: sprzedaż telefoniczną pakietów, dzwonienie do byłych klientów, prace recepcyjne, sprzątanie i ogólną organizację pracy salonu, bez jakiegokolwiek dodatkowego wynagrodzenia. Oczekiwano za to „elastyczności” i „zaangażowania dla dobra firmy”. Podział pracy był skrajnie niesprawiedliwy. Niektóre osoby wykorzystywały swoją pozycję i dostęp do systemu, by ustawiać grafik i rezerwacje pod siebie tak, żeby unikać intensywnych zmian lub kończyć pracę wcześniej nawet kilka godzin, często kosztem innych. Zdarzało się też przypisywanie sobie klientów kupujących pakiet, nawet tych których wcześniej pozyskały inne osoby. Nie brakowało sytuacji, w których jedna osoba miała cały dzień wypełniony zabiegami, a inna przez kilka godzin, a nawet całą zmianę nie miała żadnych i często unikała pracy. Nikt nie pilnował sprawiedliwego podziału obowiązków, co sprzyjało nadużyciom i pogarszało atmosferę. Firma oszczędzała dosłownie na wszystkim. Okulary do lasera były popękane i sklejone taśmą, mimo to były używane. Oszczędzano na podstawowych produktach kosmetycznych oraz szkoleniach. Na szkoleniu nowa osoba uczyła się od koleżanki, która sama przeszła „szkolenie” w ten sposób. W efekcie zabiegi były wykonywane przy użyciu nieodpowiednich parametrów, bez zachowania zasad bezpieczeństwa i higieny. Często zdarzało się, że klient trafiał na osobę, która drugi raz trzyma urządzenie w rękach, a kosmetolog był „puszczany na głęboką wodę”. Zdarzyła się także sytuacja, w której pracownik został poproszony o sprzedaż pakietu osobie, wobec której istniały wątpliwości co do możliwości przeprowadzenia zabiegu. Mimo to nacisk kładziono przede wszystkim na wynik sprzedażowy, a nie na bezpieczeństwo klienta. Ostatecznie pakiet nie został sprzedany, a kosmetolog, który odmówił, został przez (usunięte przez administratora) oskarżony o celowe unikanie wykonania usługi.
Podsumowując: brak transparentności, brak szacunku wobec pracowników, ignorowanie podstawowych zasad BHP i nierówne traktowanie to standardy tego miejsca. Zdecydowanie nie polecam tego salonu nikomu, kto szuka profesjonalizmu, uczciwych warunków pracy i możliwości rozwoju zawodowego.