Firma szukała sprzedawcy na umowę o pracę i dawała pensję od 4246 do 5500 zł brutto. Praca polegała głównie na obsłudze klientów i przygotowywaniu aut do sprzedaży. Wymagali prawa jazdy kat. B, podstawowej wiedzy o motoryzacji i umiejętności obsługi komputera.
Jak w praktyce wyglądała tu wysokość wynagrodzenia? Było coś ekstra poza pensją? Jak szefostwo podchodziło do pracownika i czy rzeczywiście dają wsparcie na start?