Agnella

Białystok

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 17 ocen.

Opinie o Agnella

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Agnella

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@Wiesiek P. dlaczego masz takie złe zdanie o kierowniku? Może warto z nim porozmawiać i jakoś się dogadać? W każdej pracy znajdą się jakieś plusy i minusy, Wiadomo, że ludzie też są różni. A powiedz jak wygląda sprawa z zarobkami w firmie i premiami? Takie informacje też będą ważne dla osób aplikujących do Agnella.

Wiesiek P.

Tak to prawda co piszę Szkielet, sam donosiłem dla kierownika kto co jak i z kim, mało tego potrafiłem się upić w pracy ... a potem donieść kto ze mną pił. A na poważnie : wracając do oceny tej firmy to jest jedno wielkie Kolesiostwo na górze i tyle. Zwalnia się ludzi tylko z produkcji, tak naprawdę tych bez których tą fabrykę ch.... by dawno strzelił. A najbardziej żałosny jest Kierowniczek tej produkcji to jeden wielki kłamca i oszust, Panie Andrzeju to o Panu mowa reżim i komunę to możesz u siebie w domu wprowadzać, dla przypomnienia Polska już dawno obaliła komunę więc czas otworzyć oczy... jeśli chodzi o resztę załogi większych zastrzeżeń mieć nie można oprócz tego, że niektórzy tak jak wspomniany już kierowniczek żyją jeszcze ciężką komuną i myślą że jak doniosą to przetrwają.. jakieś plusy hmmm ?? nic właściwie nie przychodzi mi do głowy. A DOBRYM ludziom którzy tam zostali życzę wytrwałości bo wiem ile was to kosztuje i również wiem że nie którym z Was już jest po prostu za późno na lepszą pracę.. ze względu na szacunek do tych ludzi firmo Agnella czy tam "Brintonsie" powinniście się pokłonić że tyle lat robią na was bando wyzyskiwaczy i złodziei.. Tyle ode mnie i pozdrawiam tych którzy na to zasługują, a reszcie ch... w cztery litery ;)

Szkielet

Pracowałem w Agnelli przez prawie 3 lata na dziale wykańczalni. Po kilku tygodniach pracy na najprostszym stanowisku (zwijanie dywanów) zostałem przeniesiony na bardziej, wydawałoby się poważniejsze stanowisko jakim było zwijanie i pakowanie chodników, a jednocześnie krojenie i etykietowanie małych dywaników. Już od początku mój "nauczyciel" był do mnie wrogo nastawiony i wydzierał się o byle błahostkę, a gdy o cokolwiek go pytałem (jak to nowy i młody pracownik) byłem ironicznie zbywany. To były dopiero początki, ale ja jako młody człowiek chcący coś w życiu osiągnąć musiałem tam pracować, ponieważ potrzebowałem pieniędzy na studia które robiłem zaocznie w międzyczasie. Im dalej w las, tym było gorzej. Starsza brygada jest uprzedzona do młodych pracowników, nie pomaga, wyśmiewa i ironicznie zbywa. Częste uwagi typu "nie pasujesz tutaj, nie nadajesz się, lepiej się zwolnij" były na porządku dziennym i słyszane codziennie. Dodatkowo częste donoszenie przez pewną grupę "pewnych siebie" pracowników psuło doszczętnie atmosferę w pracy. Jednego dnia uśmiechają się i robią dobrą minę do złej gry, a drugiego dnia jest się już u kierownika na dywaniku. Kierownik swoją drogą też jest nie w porządku do młodej ekipy, jest zakłamany i ślepo wierzy w to co mówi stara ekipa, a uwag młodszej w ogóle nie bierze pod uwagę. Ogólne przekonanie, że kierownik ma zawsze rację jest tu na miejscu i zawsze egzekwowane. Młoda ekipa nie ma nic do powiedzenia, nawet jeśli ma rację. Każdy boi się o swój tyłek i gdy tylko kierownik pojawiał się na hali, wszyscy spuszczali głowę do dołu i w ciszy pracowali, żeby tylko nie dać kierownikowi powodu do jakiegokolwiek komentarza. Ogólna atmosfera zastraszenia była codziennie widoczna u starej ekipy, młodzi jakoś nie brali tego do siebie. Dodatkowym problemem było to, że starsza ekipa piła alkohol w pracy w godzinach, gdy kierownika już nie było, jednak na drugi dzień kierownik wiedział kto z kim pił, co pił i ile wypił. To była rzecz normalna. Początkowo na przerwie bywało tak, że starzy pracownicy siadali oddzielnie, a młodzi oddzielnie, później jakoś to się zmieniło i nie było takiego podziału, jednak te zachowania i tak były zakłamane. Sama praca w Agnelli jest jak wszędzie, trzeba robić swoje, bywają dni cięższe i lżejsze, praca zmianowa po 8h dziennie bez sobót i niedziel. Zarobki pracowników produkcji na poziomie 200 - 300zł wyżej od najniższej krajowej. Jednakże cała atmosfera, którą pokrótce opisałem wyżej psuje kompletnie całą chęć do pracy. Do tego zakładu idzie się jak na skazanie, a nie jak do normalnej pracy. Szczerze odradzam pracy tutaj, nawet na zaplanowany określony czas tak jak ja miałem w zamiarze. Bardzo się męczyłem psychicznie, ale jak wcześniej wspominałem potrzebowałem stałego dochodu. Moja "przygoda" z tą firmą skończyła się tym, że zostałem zwolniony z przyczyn firmowych. Zostałem zwolniony na miesiąc przed tym, gdy sam chciałem odejść, bo kończyłem studia i chciałem rozpocząć karierę w swoim zawodzie. Dziś jestem trenerem personalnym kulturystyki i w głębi duszy cieszę się, że mój czas w Agnelli dobiegł końca. Spadł mi z serca pewien ciężar który nosiłem pracując w tej fabryce. W końcu mam możliwość pracy w dobrych warunkach z dobrą atmosferą, wspaniałymi ludźmi i dużo lepszymi zarobkami. Pozdrawiam.

bebeb
@Szkielet 28.02.2017, 02:48
Pracowałem w Agnelli przez prawie 3 lata na dziale wykańczalni. Po kilku tygodniach pracy na najprostszym stanowisku (zwijanie...

powiem ci tak zebys byl cos wart nikomui nic sie tu nie stanie ale jakim ty byles i jestes dupkiem to cie tak traktowano i nie placz bo tylko z tego dales sie poznac a woogole to wszyscy jestesmy szczesliwy ze cie tu niema . bez pozdrowienia .zal mi tych ludzi co bedziesz trenowal .

Kaśka
@bebeb 08.03.2017, 06:45
powiem ci tak zebys byl cos wart nikomui nic sie tu nie stanie ale jakim ty byles i jestes dupkiem to cie tak traktowano i ni...

bebeb- tym komentarzem tylko potwierdziłeś poprzednią wypowiedź... Szkielet-powodzenia!!!

sergu
użytkownik zarejestrowany

Dokładnie @lopoi krótkie negatywne opinie nie pomogą nikomu. Dlatego również proszę o rozwinięcie swoich przeżyć z tą firmą jeśli było by bardzo źle. Ciężko określić jest czy osoba pracująca tam miała zły dzień czy naprawdę jest lipa.

pracownik

Dno i szlam jak już napisano

Allo

Cala prawda u gory napisana i dodam zeby dostac podwyzke to cudu trzeba

anonim

Agnella to dno. Wszyscy na wszystkich donoszą do Kadr. Kto więcej doniesie ten pewniej czuje się. Ludzie są fałszywi i obłudni. Zostaną najwierniejsi. Pracownik pracownika sprzedaje bez skrupułów.

anonim

Agnella firma nie szanuje ludzi ,rano pracujesz a po południu wylatujesz , zakłamane kierownictwo ,trzeba uważać z kim się rozmawia w firmie pracują klany rodzinne szczególnie na wyższych stołeczkach

anonim
użytkownik zarejestrowany

Słowa kojarzące się z Agnella (np:.solidna, profesjonalna, rozwojowa, stresująca, wyczerpująca): Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako ... . Atmosfera i ludzie tam pracujący są .bardzo mili.. . Od jakiej stawki można negocjować pensję? Najbardziej podobało mi się w Agnella:praca Najbardziej nie podobało mi się w Agnella:praca

Zostaw opinię o Agnella - Białystok

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Agnella