Nie polecam totalnie, tutaj moja sytuacja:
- umówiliśmy się na miesiąc próbny, a później "wrócimy do rozmowy", chodziło o negocjację stawki
- Umowa niby B2B, a tak naprawdę, "na gębę" bo nie podpisaliśmy żadnej umowy
- po tygodniu dostałem informację, że podobno za wolno pracuję
- zaznaczałem, że od lat pracuję w Blenderze, 3ds'a znam dobrze, ale potrzebuję czasu, żeby pracować tak samo sprawnie, na co wyrazili zgodę. Wyraźnie zaznaczałem to podczas rozmowy rekrutacyjnej
- przez cały tydzień ani razu nie dostałem informacji, że pracuję "za wolno", albo że cokolwiek jest nie tak, przeciwnie, otrzymywałem pozytywny feedback. Byłem bardzo zadowolony ze współpracy i totalnie nie spodziewałem się, że po tygodniu, gdzie umawialiśmy się na miesiąc, bez żadnej rozmowy na temat mojej pracy chłopaki podjęli decyzję, że już tu nie pracuję.
- później dowiedziałem się, że przychodzi osoba "dopiero po studiach" za znacznie mniejszą stawkę, czyli już jasne o co chodziło 😊
- tygodniami i miesiącami musiałem przypominać, żeby zapłacili mi zaległe pieniądze za ten tydzień, gdzie Piotrek od samego początku obiecywał, że się rozliczymy
- pracowałem tam tydzień tj. 08.06.2026 do 17.06.2026, pieniądze otrzymałem dopiero 14.09.2026, po licznych mailach, telefonach i smsach, na wszystko mam potwierdzenie.
4 sierpnia maila od Piotr Maciański:
Dzięki, puszczę kasę na dniach
13.08.2026 Mailem dopytuję: Cześć, poszedł ten przelew ? - zero odpowiedzi 😊, odebrał telefon i powiedział, że będzie w ciągu tygodnia, w sierpniu i we wrześniu dzwoniłem i nie odbierał, nie odpisywał na maile
08.09.2026 dzwoniłem - nie odebrał, napisał tylko: "kasa będzie do końca tygodnia"
Kasę otrzymałem 14.09.2026
Chciałem tam pracować i zgodziłem się na pracę bez umowy i próbny miesiąc, wyłącznie ze względu na szacunek, rozpoznawalność ze szkoleń jakie prowadzili i ogólnie kojarzyłem chłpaków z branży ArchViz. Jesteśmy z jednego miasta, więc z ciekawością śledziłem ich portfolio itp. Głupi byłem i dałem się nabrać, chłopaki stracili cały mój szacunek. Komentarza by nie było, gdyby nie ten cyrk z wodzeniem za nos z wypłatą.