Moja znajoma przepracowała tu dokładnie tydzień. Wszystko było w porządku, chwalili ją, żadnych zastrzeżeń. A potem z dnia na dzień po prostu powiedzieli: „Pakuj się i spadaj, jesteś zwolniona”. Bez ostrzeżenia, bez rozmowy.
Menedżer Denis otwarcie stwierdził, że teraz jest masa chętnych i po co im ktoś taki jak ona, skoro mogą znaleźć ludzi „lepszych” i „bardziej otwartych na kontakt z klientem”.
Właśnie tak traktują tu swoich pracowników — jak jednorazowy śmieć. Wzięli, wykorzystali i wyrzucili.
A jeśli tak myślą o ludziach, którzy u nich pracują, to dokładnie tak samo myślą o swoich klientach i gościach. Jesteście dla nich też tylko materiałem zużywalnym, który w każdej chwili można wymienić na „lepszego”.
Nie marnujcie tu ani czasu, ani pieniędzy, ani nerwów. Ani na pracę, ani jako klient — lepiej omijajcie to miejsce szerokim łukiem.