Firma szukała pracownika ds. administracyjno-handlowych na pełen etat, oferując umowę o pracę. Wymagane było doświadczenie, bardzo dobra znajomość angielskiego i obsługa Symfonii. Gwarantowali możliwość rozwoju, szkolenia i pracę w doświadczonym zespole.
Czy dało się tu faktycznie coś rozwinąć zawodowo i jak wyglądała praca z angielskim na co dzień? Jak ocenialiście atmosferę oraz podejście do pracowników z mniejszym doświadczeniem?