....09.02.2024 10:35
Pracownik
Próby dopasowania się do atmosfery panującej w tej małej klitce zwaną "rodzinną firmą" kosztowały mnie zdrowie psychiczne...
"Rodzinna firma" jest tu hasłem sprzedawanym klientom w celu stworzenia "iluzji" zgrania i pełnej kontroli nad zespołem przy realizacji celów, jednocześnie pozyskując jak najwięcej informacji o człowieku. Pomimo najszczerszych i najcięższych prób dopasowania się, angażowania i realizacji wyznaczonych zadań, reakcją ze strony "wyżej zarządzających" na moje próby była jedynie: Pogarda, Wyśmianie (długa rozmowa w trakcie której przedstawiliście mi, że tak dziwnej osoby tu jeszcze u was nie widzieliście...) i ostatecznie rzucenie m owypowiedzenia na 4 dni przed zakończeniem umowy. Bez żadnej informacji przed, pomimo moich informacji, że robicie mi tym sporą krzywdę, tak po prostu, "Rodzinna firma"...
Firma zarządzana jest przez tzw. "graczy" - osoby cyniczne, z szerokim doświadczeniem w pracy w korporacjach, materialistyczne, dewaluujące osoby, które nie przynoszą im zysku i nie stroniące od patologicznego (usunięte przez administratora) i subtelnych form bully'ingu, by czuć siłę i władzę.... Tragiczny błąd kobiety, która zatrudniła mnie do tej pomyłki, chcąc uprawiać jakiś osobisty żart bądź eksperyment doprowadziła mnie do załamania nerwowego i dwóch prób samobójczych...