Dziwię się, że nikt wcześniej nie napisał nic o Lumen Technologies w Poznaniu. Pracowałem tam przez 2 lata i chętnie podzielę się moimi spostrzeżeniami. Gdybym miał taką wiedzę przed rozpoczęciem pracy, na pewno byłoby mi łatwiej podjąć decyzję.
Przeczytacie to na większości portali biznesowych – Lumen chce wrócić do bycia zyskowną firmą. Firma jest mocno zadłużona co przekłada się na kolejne restrukturyzacje. Firma szuka również dużych oszczędności i pewnie dlatego rozbudowali nieco polski oddział.
Dział controllingu w pełnym tego słowa znaczeniu został utworzony 1,5 roku temu i składa się z dwóch części: OPEX i Revenue. W zależności od zespołu, przypisany jest inny menedżer, co oznacza, że można trafić na lepszego lub gorszego lidera.
Organizacja pracy: różnorodność w pracy zależy od obszaru, w którym pracujesz – możesz mieć więcej kontaktu ze stakeholderami z USA lub pracować bardziej samodzielnie. Biorąc pod uwagę kilka fal restrukturyzacji w Lumenie i fakt, że ludzie znikają z dnia na dzień, nie zdziw się, jeśli dostaniesz nowy obszar do przejęcia. Zapomnij również o normalnym procesie przekazywania wiedzy – będziesz miał szczęście, jeśli ktoś raz pokaże ci, jak robić raport. Często ta sama osoba zapomni o istotnych rzeczach, z którymi potem będziesz się bujać w nadgodzinach. Instrukcji do raportów nie ma, albo są na tyle stare, że nie nadają się do niczego. Słyszałem o skrajnym przypadku, gdy osoba przekazująca zadanie po stronie US nie zgodziła się na nagrywanie spotkania, przez co nie możesz wrócić i przypomnieć jak jakąś rzecz się robiło (wszystkie notatki trzeba było zapisywać ręcznie na papierze). A jeśli chodzi o automatyzację – jest jej brak. Wiele z plików, które otrzymujesz, wygląda, jakby pamiętały początek wieku.
Jak na dynamiczną firmę z branży technologicznej, narzędzia analityczne są słabe. Większość pracy trzeba później przerabiać w Excelu lub Power Query. Dodatkowo, ograniczenia w ilości dostępnych danych, co sprawia, że tracisz cenny czas i generujesz nadgodziny.
Trening wstępny, który otrzymasz od menedżera, będzie zależny od momentu, w którym dołączysz do firmy. Menedżer przekaże ci pewne informacje, ale już osobie, która dołączy miesiąc później, może tego samego nie pokazać.
Lumen to prawdziwe "corpo". Menedżer często przypomina (usunięte przez administratora) w obozie – dostajesz upomnienia za wszystko, np. za to, że odebrałeś telefon w pracy, że niby za częste chodzisz do WC, itp.
Zostaniesz też zjechany za brak integracji na spotkaniach integracyjnych, na których musisz być bo inaczej też masz pogadanke, ale także za to, że integrujesz się z innym zespołem niż swój, co jest absurdalne. Znam przypadki, gdzie otrzymano poucznia, bo ktoś wybrał w danym momencie drinka zamiast gry w planszówki na takim spotkaniu. Dostajesz też cały katalog zakazów i nakazów, np. "nie rozmawiaj o wyborach w Stanach", "dowcipy są zakazane", itp.
Generalnie temat integracji jest kontrowersyjny, bo zamiast przeznaczyć więcej środków na podwyżki dla pracowników, firma woli wydawać je na organizowanie wyjść integracyjnych. Nie zdziw się, jeśli będziesz miał integrację w środku tygodnia lub w piątek czy sobotę. Nikt tu nie dba o to, czy masz rodzinę, czy chciałbyś spędzić wolny czas samodzielnie.
Inną kwestią jest atmosfera w pracy – na papierze firma promuje teamwork, ale w rzeczywistości dominuje indywidualizm. Każdy pracuje na własny rachunek i skupia się na swoich zadaniach. Praca zespołowa pojawia się tylko wtedy, gdy chcecie lub musicie współpracować. Manager nie pełni żadnej roli w tym zakresie – wszystko zależy wyłącznie od ciebie i twojej chęci do współpracy. Brutalne ale niestety prawdziwe.
Feedback jest bardzo ważny dla firmy – regularne 1:1 z menedżerem oraz spotkania z VP, na których możesz zadawać pytania, wykazać się i pokazać swoje osiągnięcia, są częścią kultury organizacyjnej. W praktyce jednak wygląda to nieco inaczej. Doskonałym przykładem są spotkania z VP Finance, gdzie otrzymujesz wymijające odpowiedzi lub nie dostajesz odpowiedzi na zadane pytania. Spotkania z VP controllingu są równie niezadowalające – 1:1 opowiadasz, co jest dla ciebie ważne, a jednocześnie słyszysz, że ta osoba jedzie samochodem, towarzyszysz jej w drodze aż do garażu, a Twój call kończy się wraz z zamknięciem samochodu. To pokazuje, jak mało znaczącym trybikiem jesteś w firmie – cała sytuacja jest wręcz żenująca.
Zapomnij także o udzielaniu negatywnego feedbacku do polskiego menedżera. Choć menedżer może dać ci negatywny feedback "dla twojego dobra i rozwoju", w odwrotnej sytuacji to już nie działa. Taki feedback od razu jest traktowany osobiście, menedżer się obraża, a ty zyskujesz wroga.
CDN.