Może ktoś napisać, jak naprawdę wyglądała praca jako pracownik punktu przyjęć w pralni? Jak z wynagrodzeniem i godzinami, skoro wszystko mieli ustalać na miejscu?
W ofercie mówili, że praca była lekka i spokojna, nie mieli żadnych wymagań. Zatrudnienie było na część etatu, szczegóły wynagrodzenia do ustalenia podczas rozmowy.