Firma szukała przedstawiciela handlowego na umowę o pracę, wynagrodzenie było od 6411 do 6850 zł brutto, a po okresie próbnym 5000 zł netto plus prowizja. Wymagali ponad 2 lat doświadczenia w sprzedaży produktów przemysłowych i biegłej znajomości angielskiego oraz zamieszkania we Wrocławiu.
Jak ocenialiście jasność systemu premiowego i sposób rozliczania? Jak rzeczywiście wyglądała prowizja i czy można było na niej sensownie zarobić?