Jeżeli ktoś lubi być oszukiwany, zbywany obietnicami, które nigdy nie zostają spełnione oraz pracodawcę, którego totalnie nie obchodzi pracownik to jak najbardziej polecam. Dodatkowo „przyjazna atmosfera w młodym zespole” to tak naprawdę toksyczne otoczenie, podzielone na grupy, gdzie każdy jest dla siebie wilkiem i tylko czeka, aż ktoś popełni błąd, aby móc mu go wytknąć - oczywiście nie prosto w oczy - bo po co ktoś ma wiedzieć w czym popełnił błąd aby wykluczyć go w przyszłości? Najlepiej za plecami, dodatkowo nastawiając resztę zespołu przeciwko tej osobie lub bezpośrednio do szefa, który nawet nie ma pojęcia z czego wyniknął problem i nie chce poznać przyczyny, by w przyszłości nie powtarzały się te same błędy, bo lepiej mieć na kogoś tzw. haczyk, w momencie gdy pracownik o cokolwiek go poprosi. Tworzona jest sztucznie świetna atmosfera, której towarzyszą wspólne wyjścia, a tak naprawdę większość z tych osób nawet tego samego dnia w pracy potrafi za plecami zmieszać cię z błotem, nastawiać negatywnie resztę zespołu lub zgłaszać każde twoje potknięcie do przełożonego - tobie nie wspominając ani słowem że coś jest nie tak i udając przemiłą osóbkę. Nie wspomnę już o niewywiązaniu się z obietnic przez szefa i ciągłym dokładaniu kolejnych obowiązków. Typowy przykład toksycznej firmy, gdzie nawet jeśli dajesz z siebie wszystko, wykonujesz bardzo dobrze swoją pracę i jesteś dla innych uprzejmy/uprzejma to i tak cześć współpracowników będzie próbowała cię powoli zniechęcać i będzie podkładać ci kłody pod nogi, a szef będzie dostrzegał tylko i wyłącznie twoje potknięcia niż osiągnięcia, poświęcenie i zaangażowanie. I jeszcze jedna istotna kwestia to wszędzie panujący chaos. Zarówno w siedzibie firmy jak i w zarządzaniu oraz przede wszystkim w podziale obowiązków. Jedni nie mają nawet kiedy zjeść lub pójść do toalety, a inni plątają się po firmie lub z nudów tworzą i rozpowszechniają kolejne plotki lub teorie spiskowe dot. innych współpracowników. Była również kilka razy sytuacja, że dwóch pracowników wykonywało tę samą pracę, ponieważ zabrakło odpowiedniego podziału obowiązków oraz komunikacji. To tylko niewielka i bardzo okrojona cześć absurdów, które ciągle mają miejsce w firmie Maufer w Nowym Sączu.