Arena Tradingu z tradingiem wiele wspólnego nie ma. Przez większość czasu będziecie słyszeć, żeby "hodlować przez 2 lata i zarobicie". Niezbyt światła to myśl, ale innych nie macie się co spodziewać. Wszystkie ich próby tradingu kończą się stratami użytkowników sięgającymi nawet -70%. Wygląda to jakby wręcz jakby byli opłacani przez twórców danych coinów, aby były przez nich promowane, bo nawet wybierając na oślep trafiliby coiny, które przynoszą zysk! Zapłacicie 1500$ za to, żeby założyciele mogli sobie kupić nowe luksusowe samochody i apartamenty w Dubaju. Jeden nabór (rzekomo elitarny) to nawet 600 osób, więc jest za co kupować. Zwłaszcza, że te "elitarne" nabory odbywają się co chwila. Zastanówcie się czy chcecie powierzyć swoje oszczędności grupie, gdzie doradza człowiek bez matury (Marek S.), osoba, która nie potrafi 1 zdania sklecić bez 3 cięć (Łukasz M.), kilka przypadkowych osób z łapanki w wieku 20-25 lat, których wiedza o ekonomii i tradingu jest nikczemnie niska oraz...k(usunięte przez administratora) (Josh AT), który w webinarach z psychologii mówi Wam, żebyście się nie przywiązywali do swoich pieniędzy (sic!). Obrazu chaosu i amatorstwa dopełnia fakt, że każdy z tych pseudotraderów mówi co innego. Przy 5 różnych wersjach któraś zwykle trafi, a potem w glorii i chwale chełpią się, że przewidzieli co nastąpi.
Firma jest skrajnie nieprofesjonalna i ewidentnie nastawiona szybki zysk poprzez dobry marketing, a nie merytoryczny produkt. Produkt jest prowadzony chaotycznie, w fazie wiecznych zmian - tym także zmian regulaminu na niekorzyść użytkowników. W kontakcie cechuje ich wyjątkowe chamstwo, bezczelność i pogarda. Zdarzało się, że na webinarach jawnie mówili, że chętnie wyrzuciliby większośc klientów, bo ośmielają się żądać tego, za co zapłacili. Klient jest tam traktowany jak śmieć. Ma siedzieć cicho, bo jak wyrazi swój pogląd to jest banowany, a czasem wręcz odbiera mu się dostęp do usługi. Kupując dostęp do Areny Tradingu jesteś tam tylko dostawcą kapitału. Nieraz twórcy Areny grają przeciwko klientom. Kupują coiny o niskiej kapitalicji, następnie mamią swoich klientów, że to "inside info" i gdy zainwestują to zarobią kilkanaście "iksów", po czym, gdy cena urośnie napompowana pieniędzmi klientów, sprzedają to, co kupili na samym początki, a klient zostaje z niczym. Nie sposób nie wspomnieć, że z reflinków polecających giełdę Bybit (i pewnie z samej współpracy) zarabiają krocie. Naganiając na tę giełdę jawnie przy tym kłamią, że to najtańsza giełda. Fakt jest taki, że jest jedną z najdroższych.
Niejednokrotnie na grupie twórcy reklamowali się, że wymienią krypto na gotówkę, co jednoznacznie nasuwa myśli o oszustwach. I tak też niestety trzeba traktować całą Arenę Tradingu. Nie kupujcie i nie wierzcie, że ktoś tam Wam pomoże, bo usługa zakrawa o jedno wielkie (usunięte przez administratora)