pracodawca (pomimo ustaleń dostępności ze względu na studia dzienne) nalegał na dodatkowe godziny wykraczające poza przedstawioną wcześniej dostępność. Pomimo próśb o pracę w placówkach z możliwie najlepszym dojazdem, zostałam oddelegowana na placówkę, która wymagała posiadania samochodu (który musiałam specjalnie sprowadzić z domu). Dodatkowo, zobowiązana byłam do podwożenia innych pracowników (dopiero po upomnieniu było to płatne - 2,50). zapewniano mnie, że nie będę musiała przemieszczać się między placówkami, co oczywiście nie zostało spełnione i musiałam ponad 20 minut dojechać na zajęcia (często pędząc na łeb na szyję).
Pominę toksyczną atmosferę, zmuszanie pracowników do wykonywania czynności wbrew ich woli (jeżdżenie autem po dzieci) i wątpliwy stan tychże pojazdów. Bus wykorzystywany do przywożenia dzieci był wiecznie niesprawny, miał problem z zamykaniem drzwi (które otwierały się przy każdym zakręcie).
Serdecznie nie polecam :)