Szczerze nie polecam pracy u tej Pani. Praca na stanowisku recepcjonisty bardziej przypominała zabawę w sklep niż poważną pracę. W jednej chwili meldujesz gości a w drugiej jesteś kurierem i masz jechać swoim prywatnym samochodem po paczkę na drugi koniec miasta. Oczywiście sprzeciw kończył się aferą.
Praca na stanowisku serwisu sprzątającego wcale nie lepsza, Pani za źle wykonane obowiązki grozi nie wypłaceniem pieniędzy a poniżanie na porządku dziennym. A wszystko to w otoczce super rodzinnej atmosfery. O tym jak trzeba było po Pani sprzątać biuro po nocnym przesiadywaniu tam nie wspomnę, ale oczywiście za zostawioną puszkę z napojem na swoim biurku była nagana.
Dodam tylko, że na koniec szefowa nie wypłaciła mi nawet wynagrodzenia za jazdę moim prywatnym autem w jej sprawach a kontakt z nią się uciął.