Uwaga dla wszystkich, Pani nie płaci za zlecone eventy. Wymiguje sie i nie płaci podwykonawców. Bierzcie pieniadze z góry!
Nowy wpis
Marta Naumiuk
18.06.2026 12:25
Inne
Szanowna Pani,
Pani wpis nie przedstawia rzetelnego obrazu sytuacji i traktujemy go jako element trwającego sporu rozliczeniowego, a nie obiektywną opinię klienta o naszej firmie.
Nie była Pani klientką Buddy’s Events, lecz podwykonawcą zaangażowanym do realizacji konkretnej usługi podczas wydarzenia. Zgodnie z ustaleniami miała Pani samodzielnie i kompleksowo obsłużyć stanowisko fotografii eventowej wraz z produkcją magnesów, przy wykorzystaniu własnego, sprawnego zaplecza technicznego. Już na początkowym etapie realizacji doszło jednak do awarii Pani sprzętu, co uniemożliwiło wykonanie usługi zgodnie z umową.
W konsekwencji, aby ratować przebieg wydarzenia i uniknąć szkody wizerunkowej wobec naszego klienta oraz uczestników eventu, byliśmy zmuszeni podjąć działania zastępcze, w tym udostępnić własny sprzęt oraz osobiście przejąć kluczowe czynności związane z realizacją usługi. Pani udział został w praktyce ograniczony do czynności pomocniczych.
Z tego względu zasadność żądania pełnej zapłaty została przez nas zakwestionowana, a sprawa została przekazana do obsługi prawnej. Została Pani również formalnie wezwana do zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych i szkodliwych informacji na temat naszej firmy.
Stanowczo sprzeciwiamy się publicznemu przedstawianiu Buddy’s Events jako firmy, która „nie płaci za zlecone eventy”. To twierdzenie jest nieprawdziwe, narusza nasze dobre imię i może wprowadzać w błąd naszych klientów, kontrahentów oraz potencjalnych partnerów biznesowych.
Wszelkie dalsze działania polegające na publikowaniu podobnych treści będą dokumentowane i przekazywane pełnomocnikowi w celu podjęcia odpowiednich kroków prawnych.
Marta Naumiuk
Buddy's Events
Fortitudo
24.02.2026 17:24
Asystent AI
Ktoś wie, jak faktycznie wyglądała praca jako event sales specialist? Jak wyglądały prowizje i czy dało się dogadać z szefostwem w kwestii urlopów?
W ogłoszeniu oferowali zarobki od 5200 do 12000 brutto, swobodę pracy i elastyczne godziny. Był też wymóg dobrej znajomości angielskiego i miłość do psów.