Nie polecę tej pracy nikomu. Włascicielką nie wie co robi, nigdy nie przepracowała dnia w gastronomii, jedyne co potrafi robić to gwiazdorzyć. Dzień i noc będzie próbowała tobą manipulować abyś była na każde jej zawołanie (za śmieciowe pieniądze oczywiście) Jak czegoś się boi to nasyła mamusie albo chłopaka. 0 szacunku do swoich pracowników. Jedyne co potrafi to wstawiać filmiki na tik toka jak płacze i jak jest jej ciężko. Reklamuje knajpę jako eko sreko najwyższą jakość a wszystko jest z makro xd Ale dla niej cena jaką zarzuca dla klientów i tak jest niska, ona przezwyczajona przecież do cen z miami! A gadanie o tym że sama do wszystkiego doszła jest wręcz śmieszne. Gratuluję sprzedanych jachtów ale nie wciskaj kitu ludziom.. ile można xd Z niecierpliwością czekam aż ta knajpa się zamknie bo aż przykro się patrzy na każde ruchy ze strony Marty. A jeśli myślałeś o stanowisku baristy- uciekaj… nawet na samym garnizonie jest 10 innych miejsc które będą cię traktować lepiej niż ona. Psa jedynie ma fajnego, szkoda że nie potrafi o niego zadbać, dając mu psi bufet nonstop który nie ma dobrego składu :))