Praca w tej firmie była bardzo trudnym doświadczeniem. Niestety, sposób traktowania pracowników pozostawiał wiele do życzenia. Wynagrodzenia często były wypłacane w ratach i z opóźnieniami. Urlopy – nawet bezpłatne – nie były udzielane, a w czasie choroby pracodawca wymagał, by mimo zwolnienia lekarskiego przychodzić do pracy.
Panowała atmosfera strachu – często pojawiały się groźby utraty pracy i ciągła presja psychiczna. W mojej ocenie miało to znamiona mobbingu.
Dodatkowo w miejscu pracy zainstalowane były kamery, które – według tego, co mówili pracownicy – mogły mieć także funkcję podsłuchu. Wzbudzało to duży niepokój i poczucie braku prywatności.
Szkoda, bo sama praca mogłaby być w porządku, gdyby firma szanowała podstawowe prawa pracownicze i zapewniała normalne warunki zatrudnienia.