Nie polecam pracy w Selfierze w Rzeszowie. Była to moja pierwsza praca w gastro i niestety zraziłem się. Niby nie było mobbingu, nikt nie krzyczał jak się coś zepsuło/zbiło, ale ciągle czuć było presję, trzeba było umieć naprawdę bardzo dużo, praca po 12 godzin, a wynagrodzenie możliwie jak najmniejsze. Umowę dostanie się łaskawie po kilku tygodniach pracy (jeśli w ogóle). Kierownictwo jest beznadziejne, nie umie nadawać priorytetów działaniom. Podczas rozmowy o pracę usłyszałem, że „dni próbne są normalnie płatne”, a dopiero przy wypłacie dowiedziałem się, że ich „normalnie” to 16,50/h. Zadania, które otrzymywałem, kreowały duże poczucie bezsensu wykonywanej pracy. Nie masz co robić? Przetrzyj regał! Odpoczynek wyłącznie podczas ściśle określonych przerw. Najbardziej podchwytliwe pytanie to pytanie o obiekcje. Masz jakieś? To do widzenia! Jednego dnia mówią, że zadzwonią, by dogadać warunki umowy, a drugiego zwalniają. Do tego wszystkiego duże nieposzanowanie czasu pracownika, żałosne zniżki pracownicze oraz wybujałe ego. Szkoda na to wszystko czasu. Jedyny plus pracy w tym miejscu to szeregowi współpracownicy.