Moja ocena zakupów jest niestety bardzo negatywna.
27 czerwca 2026 r. złożyłem zamówienie na uchwyt oraz przewód do kamery 70mai. Przesyłkę odebrałem 30 czerwca 2026 r. Po jej otwarciu okazało się, że zamiast zamówionego przewodu otrzymałem inny model. Pomyłka jednoznacznie leżała po stronie sklepu – zamówienie zostało złożone prawidłowo, natomiast wysłany produkt nie był zgodny z tym, który zamówiłem.
Jeszcze 30 czerwca próbowałem skontaktować się telefonicznie ze sklepem, jednak mimo wielu prób nikt nie odebrał telefonu. Dopiero 1 lipca 2026 r., po około dziesięciu kolejnych próbach, udało mi się dodzwonić.
Niestety rozmowa z pracownicą była dużym rozczarowaniem. Zamiast spotkać się z chęcią rozwiązania problemu, odniosłem wrażenie, że najważniejsze było odesłanie mnie do kolejnych formalności. Usłyszałem jedynie, że mam wysłać wiadomość e-mail ze zdjęciami błędnie otrzymanego przewodu. Nie kwestionuję, że zdjęcia mogą być pomocne przy prowadzeniu reklamacji, jednak w tej sytuacji sklep posiadał już moje zamówienie i dokładnie wiedział, jaki produkt powinien zostać wysłany. Co więcej, błędnie dostarczony przewód i tak miał zostać zwrócony.
Podczas rozmowy wyjaśniłem, że jestem w pracy i nie mam przy sobie otrzymanego produktu, więc nie jestem w stanie od razu przesłać zdjęć. Zaznaczyłem również, że pod koniec tygodnia wyjeżdżam i zależy mi na czasie. Liczyłem, że zostanie zaproponowane rozwiązanie, które pozwoli rozpocząć realizację reklamacji już podczas rozmowy telefonicznej, a zdjęcia mógłbym dosłać po powrocie do domu. Niestety nie spotkałem się z żadną próbą pomocy ani elastycznym podejściem. Usłyszałem jedynie, że „takie są procedury” i że „tak jest we wszystkich sklepach internetowych”.
Największym problemem był jednak czas. Sklep pracuje jedynie do godziny 16:00, więc w środę nie było już możliwości dalszego załatwienia sprawy. Nawet zakładając, że następnego dnia otrzymałbym etykietę zwrotną, paczkę mógłbym nadać dopiero po pracy. Kurier odebrałby ją w piątek, do sklepu dotarłaby najwcześniej w poniedziałek, a dopiero wtedy zostałby wysłany właściwy przewód. W praktyce oznacza to, że otrzymałbym go dopiero we wtorek lub środę, czyli już po terminie, w którym był mi potrzebny.
Uważam, że skoro pomyłka nastąpiła wyłącznie z winy sklepu, właściwym rozwiązaniem byłoby niezwłoczne wysłanie prawidłowego przewodu oraz przesłanie etykiety do bezpłatnego zwrotu błędnie dostarczonego produktu. Zdjęcia mogły zostać dosłane później jako dodatkowe potwierdzenie. Takie rozwiązanie pozwoliłoby naprawić błąd sklepu bez niepotrzebnego wydłużania całego procesu i bez przerzucania konsekwencji tej pomyłki na klienta.
Najbardziej rozczarowujące było jednak podejście do klienta. Od firmy cieszącej się renomą oczekiwałem znacznie wyższego standardu obsługi. Tymczasem zamiast zaangażowania i próby znalezienia rozwiązania, spotkałem się z nieprzyjemną rozmową, brakiem empatii oraz sztywnym trzymaniem się procedur, mimo że problem wynikał wyłącznie z błędu sklepu. W mojej ocenie dobra obsługa klienta polega nie tylko na przestrzeganiu procedur, ale również na umiejętności rozwiązania problemu w sytuacjach, gdy to przedsiębiorca popełnił błąd.
Niestety całe doświadczenie sprawiło, że zamiast cieszyć się z zakupu, musiałem poświęcić czas na wielokrotne próby kontaktu telefonicznego, wyjaśnianie oczywistej pomyłki i zastanawianie się, czy właściwy produkt dotrze do mnie przed wyjazdem. Tego typu sytuacje nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza w przypadku firmy, która chce uchodzić za profesjonalną.