Firma szukała fotografa na kontrakt B2B. Oferta była dla osób z własnym sprzętem i dużą elastycznością – samemu wybierało się czas pracy. Nie trzeba było mieć wielkiego doświadczenia i nie było obowiązkowej obróbki zdjęć.
Jak zlecenia wyglądały w praktyce? Warto było współpracować na takich warunkach? Ile faktycznie można było zarobić i czy tych zleceń było dużo?