Zawsze cały etat, umowa- najniższa na papierze reszta do ręki... szkolenia? dla ulubieńców szefostwa. Oszczędność na wszystkim. Mają porobione parę firm i liczą gdzie zatrudnić nowego pracownika żeby nie przebić progu podatkowego.
W Gdańsku pracownicy 1 firmy tak naprawdę robią chyba w 5 różnych. Chłopaki na serwisie spoko kasa, ale musisz być 24/7 weekendy i święta, zawsze gotowy się zebrać i jechać... ale coś za coś zarobki zależne od zaangażowania od 5-10tys. można wyciągnąć. Brak organizacji w firmie jest dodatkowym utrapieniem. Kierownictwo oczekuję że każdy pracownik będzie tyrał jakby to była jego firma