Może ktoś napisać, jak wcześniej wyglądała praca jako pracownik restauracji na lotnisku? Jak naprawdę było z godzinami i czy zniżki w lokalach rzeczywiście się opłacały?
W ogłoszeniu podawali stawkę 32–35 zł brutto za godzinę na umowie zlecenie i zapewniali szkolenia. Wymagali niekaralności, angielskiego i chęci nauki nawet bez doświadczenia.