Szczerze, nikomu nie polecam tej firmy. Właściciel na niczym się nie zna, myśli że umie prowadzić firmę, ale jemu to raczej ciężko dać kredki do ręki żeby nimi krzywdy nie zrobił. Na każdego krzyczy, bez argumentów i podstaw. Myśli że nikt nie pracuje, i nikt się nie stara a w rzeczywistości wprowadza wielkie zamieszanie. Wszystko porównuje do firm które ma zagranicą, i bez podstaw opiera się na nich.
Jeśli chodzi o formę prowadzenia firmy, bardzo łatwo ją rozpoznać jest Właściciel, jego prawa ręka (w rzeczywistości to jest opiekun salonu) + dyrektor sprzedaży.
Jeśli chodzi o jego prawą rękę, to jest żart. Nic nie ogarnia, niewie co się z czym je, a co dopiero opiekowanie się firmą. Jaka kolwiek forma zrobienia dokumentacji, prowadzenia raportów, czy tworzenia form analizy jest je obca. Szczyci się tym że umie wydawać polecenia... ale przykro stwierdzi, no nie... w rzeczywistości to tylko tak zwana spychologia. Czyli ja nie potrafię czegoś zrobić... no to przerzucę to na kogoś innego... no tak taka prawda...
Jeśli chodzi o dyrektora sprzedaży... no sorry... z tym stanowiskiem, jedyne co ma związanego to tylko nazwa... nic więcej... niech on się cieszy że jego krzywe gierki w firmie nie wyszły z tym co robił, że firma jeszcze nie potraciła klientów przez jego zabawy na salonach, plus zabawy w sprzedaży produktów firmowych... jestem ciekawa, czy uregulował już swoje konto, w firmie... ale tak po krótce jeśli użyje słowa pasożyt w firmie to większość powinna zrozumieć... interesuje go jego własna kieszeń, a nie dobro firmy oraz ludzi... po trupach do celu... to się tak nazywa, niestety przykro że właściciel tego nie widzi.
Sama forma stanowisk świadczy sama po sobie... rotacja na stanowisku obsługi klienta, mówi sama za siebie... w przeciągu 2 lat odkąd firma działa, przez stanowisko przerotowała masa pracowników, każdy może sobie odpowiedzieć dlaczego.
Wiec każdemu radzę się zastanowić zanim, zacznie pracować w tej firmie, bo zamydlą wam oczy, oczekiwania będą mieli jak względem korpo typu Amazon, a w rzeczywistości będziecie sprzątać bajzel po kimś... lub będziecie starać sie postawić domek z kart, na który zawsze ktoś dmucha, bo jemu się nie chce pracować.
Z poważaniem była