Firma szukała kierownika robót elektrycznych na pełen etat. Oferowali wynagrodzenie od 15 tys. do 23 tys. zł brutto, umowę o pracę i hybrydowy tryb pracy – 4 dni na budowie i jeden dzień zdalnie. Były też noclegi, przejazdy i narzędzia służbowe.
Jak ocenialiście warunki zakwaterowania i przejazdów? Czy te zarobki były faktycznie osiągalne i jak wyglądał kontakt z przełożonymi?