Nie polecam usług tej osoby. Faktycznie sprzątała mieszkanie dobrze – można powiedzieć, że „sprzątała pieniądze równie skutecznie jak kurz”. Niestety, po pewnym czasie zauważyliśmy, że z naszego domu zaczęły regularnie znikać gotówka i oszczędności. Znikały kwoty rzędu 200 zł tygodniowo – na tyle „niewielkie”, żeby trudniej było od razu to zauważyć, ale na tyle regularne, że po czasie stało się to bardzo odczuwalne.
Najbardziej bolało nas to, że w tajemniczy sposób znikały również pieniądze odkładane przez nasze dzieci – ich własne, długo zbierane oszczędności. To właśnie ten element sprawił nam największy ból i poczucie ogromnej niesprawiedliwości.
Sprawę zgłosiliśmy na policję, ponieważ nie chcemy, aby takie zachowania były zamiatane pod dywan. Każdy ma prawo wiedzieć, z kim ma do czynienia, i samodzielnie zdecydować, czy chce wpuścić tę osobę do swojego domu.
Dzielimy się naszym doświadczeniem, bo nie chcemy, by ktoś inny przeszedł przez to samo. Straciliśmy nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim zaufanie do ludzi, którzy na pozór uśmiechają się i sprawiają wrażenie życzliwych, a w środku kryją coś zupełnie innego.