Były pracownik11.09.2024 00:38
Były pracownik
Przepracowałam w firmie BUGGY BOSS (aktualnie DAWIDAM) dwa miesiące i bardzo nie polecam - zwłaszcza osobom, które pragną się rozwijać i zdobywać doświadczenie, no chyba, że ogromny (usunięte przez administratora) i zła atmosfera nie są dla was problemem. Aplikowałam na stanowisko pracownik biurowo-administracyjny, gdzie zapewniano mnie o profesjonalnym wdrożeniu i szkoleniu względem moich obowiązków - szkolenia nie było żadnego, musiałam uczyć się wszystkiego sama od podstaw. Jeden wielki chaos i niezorganizowanie. Problem stanowiła również umowa, o którą nie mogłam się doprosić, a której nie chciało im się przygotować, bo "księgowa śpi do 13 i nie ma z nią kontaktu" Pomimo wywiązywania się z moich obowiązków, szef, Samir, nieustannie wykazywał niechęć względem mnie, spowodowaną wyłącznie moim wyglądem - posiadam tatuaże, które w pracy były jednak non stop zakryte. Wielokrotnie słyszałam, że wyglądam jak osoba po więzieniu, na forum innych pracowników komentował mój ubiór, który był adekwatny do sytuacji, ale Samirowi się nie podobał. Wywiązywałam się z moich wszystkich obowiązków, ale szef był bardziej zajęty oceną mojej osoby z perspektywy prywatnej niż wykonywanej przeze mnie pracy. Zatrudnienie w tej firmie nie jest stabilne - zapewniają o chęci i planach dotyczących rozwoju, a finalnie non stop przychodzą windykacje, a dostawy są wstrzymywane na ponad tydzień ze względu na nieopłacane faktury (nie wspominając o plotkach dotyczących problemów z opłaceniem niektórych pracowników). Kolejny problem stanowi menadżerka, będąca głównym łącznikiem z pracodawcą - kobieta regularnie nakręca wszystkich wokół, informując, że firma zaraz upadnie i należy jak najszybciej składać CV do innych miejsc. Wielokrotnie informowała również o tym, że sama się zwalnia "tu i teraz", ale jednak nigdy do tego nie dochodziło. Menadżerka ma techniki manipulacji w małym palcu, którymi nieustannie się posługuje, żeby wszystko wyglądało tak, jak ona tego pragnie, w zależności od tego czy jej relacje z szefem są aktualnie dobre, czy złe. Nikt z pracujących nie wie na czym stoi - z jednej strony menadżerka, informująca o zbliżającym się upadku firmy i potrzebie poszukania nowego miejsca zatrudnienia, a z drugiej szef, który nie wypłaca się ze swoich należności, bo bardziej zajęty jest komentowaniem wyglądu pracowników. Jedną z najbardziej absurdalnych sytuacji była moja rozmowa z menadżerką, gdzie zostałam poinformowana o możliwych planach dotyczących zwolnienia mnie, bo "nie uśmiecham się do szefa" oraz, że nie jest on ze mnie zadowolony, ponieważ wykonuję moje obowiązki (administracyjno-biurowe) oraz spędzam czas w pracy przed komputerem (byłam odpowiedzialna za kanały e-commerce) zamiast obsługiwać klientów i ich kasować tak jak inni pracownicy, zatrudnieni jako doradcy klienta. Karanie ciszą jest również jednym z narzędzi tworzenia udanej atmosfery w firmie DAWIDAM, z dnia na dzień szef postanowił przestać się do mnie odzywać, nie uwzględniał mnie w rozmowach ani planach dotyczących firmy, a także udawał, że nie słyszy, gdy się do niego zwracałam. Finalnie, część moich obowiązków została przekazana nowej osobie ze stanowiska doradcy klienta - straciłam bez powodu dostęp do prowadzonego konta na Instagramie, o czym również zostali poinformowani wszyscy na ogólnym forum, ale w dalszym ciągu nie usłyszałam żadnych zastrzeżeń co do mojej pracy czy powodu takiej decyzji - szacunek do pracownika w czystej postaci. Kilka dni później zostałam zwolniona, oczywiście przed końcem umowy, a powodem zwolnienia było to, że wyłącznie wykonywałam obowiązki związane z moim stanowiskiem zamiast być kreatywną - pomimo różnych pomysłów, nie zostawały one wysłuchiwane, a finalnie został mi ,,odebrany głos”. Informacja o zwolnieniu została przekazana mi przez wspomnianą menadżerkę, która na sam koniec życzyła mi przyszłego pracodawcy, akceptującego mój wygląd. Próbowała mnie również zniechęcić do rozmowy z szefem, ponieważ ten nie hamuje się w słowach i zwrotach do młodych osób. Po firmie chodziły również plotki o seksizmie i rasizmie pracodawcy (zauważalnym w kontaktach z ciemnoskórymi klientami). Dodatkowo firma DAWIDAM miała ogromny problem w wypłaceniu pracownika w określonym terminie(wraz po zwolnieniu), musiałam czekać ponad 10 dni. W skrócie: dwa miesiące pracy spędziłam w stresie oraz w poczuciu niestabilności i niepewności.