nieanonimowa ;)15.10.2025 15:22
Były pracownik
Po dłuższym czasie od zakończenia współpracy postanowiłam podzielić się swoją opinią i przemyśleniami na temat pracy w tej firmie.
Początkowo wspominam ten czas naprawdę dobrze – atmosfera była przyjazna, zespół odpowiednio liczny, a codzienne obowiązki przebiegały w spokojnej i zorganizowanej atmosferze. Niestety, po kilku miesiącach sytuacja zaczęła się diametralnie zmieniać. Zaczęło brakować rąk do pracy, rotacja pracowników stała się bardzo duża, a spokojna codzienność zmieniła się w nieustanny pośpiech i chaos.
Mimo wszystko starałyśmy się z koleżanką sprostać obowiązkom, pracując na magazynie praktycznie we dwie – często wykonując pracę fizycznie znacznie przekraczającą nasze możliwości. Obiecywano nam wsparcie ze strony nowych pracowników, jednak po krótkim czasie większość z nich trafiała do biura na szkolenia, a my ponownie zostawałyśmy same. Bywało też tak, że ja wspierałam koleżankę z biura tylko w sytuacjach awaryjnych – na przykład przy dużych dostawach, mimo że wielokrotnie zgłaszałam, że nie jestem w stanie fizycznie samodzielnie dźwigać takich ciężarów. Pomoc innych kolegów była raczej sporadyczna i wynikała z ich dobrej woli, a nie z decyzji przełożonych.
Z czasem, widząc jak bardzo przeciążona jest koleżanka, próbowałam sama wrócić do pracy na magazynie. Niestety moje propozycje spotykały się z odmową, więc – nieco zdesperowana – zaczęłam specjalnie popełniać drobne błędy, by znów tam trafić. Udało się, ale sytuacja i tak nie uległa znacznej poprawie. Obiecywano zatrudnienie dodatkowego pracownika (mężczyzny), który miałby odciążyć nas przy cięższych zadaniach – niestety nic z tego nie wynikło.
Warunki pracy na magazynie często pozostawiały wiele do życzenia. Zdarzało się, że temperatura była tak niska, że pracowałyśmy w dwóch parach spodni, czapkach i szalikach. Do tego doszło również bardzo przykre rozczarowanie – brak jakiejkolwiek premii świątecznej, mimo świetnych wyników, na które – bez fałszywej skromności – w dużej mierze zapracowałyśmy we dwie. Co więcej, jedynym powodem odmowy premii było drobne techniczne niedopatrzenie (problemy z drukarką), które dotyczyło ułamka paczek z ogromnej dziennej liczby (obrazując to było około 30 paczek z chyba prawie albo i nawet ponad 1000).
Najbardziej jednak rozczarowało mnie podejście do pracowników i całkowity brak przestrzeni na dialog. Oczywiście to nie było tak, że nigdy nie dostałyśmy pochwały, jednak gdy w między czasie pojawił się najmniejszy błąd, nasza ciężka praca poszła w zapomnienie. a mikroskopijny błąd był na świeczniku. Moja koleżanka wielokrotnie próbowała porozmawiać z szefem, by wyjaśnić pewne nieporozumienia i dojść do kompromisu, niestety nie dostała takiej szansy – została zwolniona, zanim mogła przedstawić swoją perspektywę. Nie długo po tym ja postanowiłam się zwolnić, bo nie chciałam zostać sama, mimo że były już nowe osoby, to czułam że jak zostanę to i tak za jakiś czas i oni pójdą do biura jak to zwykle bywało. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo mimo wielu trudnych chwil, obie byłyśmy zaangażowane i zależało nam na tej pracy.
Podsumowując – to miejsce miało ogromny potencjał i początkowo dawało nadzieję na dobrą współpracę. Niestety z biegiem czasu zabrakło organizacji, równego traktowania i podstawowego docenienia wysiłku pracowników. Szkoda, bo naprawdę mogło być dobrze.