Pan, który ma bardzo wysokie mniemanie o sobie, natomiast wiedza i umiejętności, to przeciwległy biegun. Praca związana z ogrodem miała być wykonana w 3dni (to jego deklaracja), przeciągnęła się do ponad miesiąca. Zakres prac nie wykonany należycie. Teren co prawda wyrównany i trawa została zasiana, ale w dalszym ciągu problem jest z chwastami (na pytanie, co z nimi, została udzielona odpowiedź, że po deszczu można podejść i samemu usunąć). Płytki chodnikowe wkopane niedbale i nierówno. W trakcie wykonywania prac, została uszkodzona drewniana bramka. Pan Grzegorz stwierdził, że trzeba będzie pomalować (oczywiście nie w jego zakresie prac). Na koniec wisienka na torcie. Kwota umówiona, wzrosła prawie dwukrotnie, na moje pytanie dlaczego, padła odpowiedź, bo takie ogrody robi się za dużo większe pieniądze. Kontakt dramatyczny, w trakcie prowadzenia rozmów rzuca słuchawką. Za to bardzo lubi, jak się mu kawę serwuje, a w trakcie "przerwy" można usłyszeć o sytuacji małżeńskiej w domu pana Grzegorza.