Wraz ze swoim "panem od brudnej roboty" Mariuszem C. próbuje wysiedlić mnie już od października 2025.
Nie ma podstaw, zgodnie z przepisami prawa tego nie robi.
Nie mam zaległości w rachunkach, ani w żaden inny sposób nie korzystam z mieszkania w sposób inny niż podany w umowie.
Zamykanie mieszkania na kłódkę zewnętrzną, "pukanie" do drzwi tak, że trzęsły się w zawiasach, stanie pod drzwiami i nasłuchiwanie co robię, póki ktoś nie przyszedł do mnie - to tylko kilka ze stosowanych przez obu panów sposobów zastraszenia mnie.
Wiem od znajomej która też miała z danym osobnikiem umowę, że potrafił obrzucać jej okna jajkami (1sze piętro od ulicy) jednak gdy partner tejże znajomej miał możliwość konfrontacji z panem Mariuszem C. to jak tchórz odjechał.
Umowa najmu za odstępne
Bez notariusza