BARDZO ODRADZAM. Zamówiliśmy z tej firmy mechanika do naprawy pralki. Pracownik naprawił ją w naszym mieszkaniu, jednak nie podłączył prawidłowo węża odpływowego, co skutkowało zerwaniem się go i zalaniem podłogi zarówno w łazience jak i przedpokoju. Dzięki szybkiej interwencji udało się szybko zareagować, jednak w połowie został zalany przedpokój pokryty panelami. Niestety woda dostała się między nie, pod spód. W miejscach łączeń panele spuchły: gdy się po nich przechodziło trzeszczały, odkurzając/myjąc podłogę zahaczało się o nie, okropnie wyglądały. Niestety panele były tylko do wymiany, a co gorsza - nie było takich samych jakie pokrywały podłogę, więc byliśmy zmuszeni wymienić podłogę w całym przedpokoju (nie wyobrażam sobie mieć w przedpokoju pół podłogi takiej, a pół innej). OKAZAŁO SIĘ, ŻE PAN BOGDAN BIELAK PROWADZĄC DZIAŁALNOŚĆ NAPRAWY SPRZĘTU AGD NIE MIAŁ UBEZPIECZENIA BY POKRYĆ SZKODY. W związku z tym zdecydowaliśmy się pokryć koszt z naszego ubezpieczenia zaliczając w historii szkodę. Po blisko 2 tygodniach: skuciu i zerwaniu całej podłogi, przygotowaniem jej, cięciem, kurzem i pyłem wszędzie, kładzeniem terakoty w cenie zbliżonej do przeciętnych paneli koszt remontu koszt okazał się być wyższy niż odszkodowanie z ubezpieczenia, które i tak wynegocjowaliśmy. Posiadamy wszystkie opłacone faktury. Rzetelnie obliczyliśmy koszt strat, po sąsiedzku podzieliliśmy je na pół zaliczając drugą połowę do naszych strat. Gdy po raz kolejny skontaktowałem się z Panem Bogdanem Bielakiem, powiedział że jest bankrutem, jego firma bankrutuje, zalega dla ZUS, opłaty, czynsz i po prostu nie ma pieniędzy, jest niewypłacalny. Grzecznościowo zaproponowałem rozwiązania pomocnicze, jednak powiedział, że nie pokryje strat. Nikt z nas nie ma zamiaru pokrywać kosztów za błąd jego pracownika. ZALAŁ ON MIESZKANIE CO WYMAGAŁO REMONTU - WYMIANY CAŁEJ PODŁOGI PRZEDPOKOJU, BO PAN BOGDAN BIELAK NIE CHCE BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ZALANIE MIESZKANIA PRZEZ SWOJEGO PRACOWNIKA. Kończąc rozmowę telefoniczną poinformowałem go, że w takiej sytuacji jestem zmuszony skierować sprawę na drogę postępowania sądowego. Wezwanie do zapłaty zostało wysłane na kwotę 100% poniesionych strat skoro właściciel firmy nie chciał się przychylić dobrowolnie na połowę. W przypadku braku uregulowania należności wnosimy pozew do sądu, co będzie skutkować poniesieniem strat wywołanych zalaniem, wszystkich kosztów sądowych oraz egzekucji komorniczych a firma trafi do Krajowego Rejestru Długów. My na pewno nie będziemy ponosić blisko 2.000PLN strat z winy pracownika i firmy Pana Bogdana Bielaka. TOTALNIE ODRADZAM Z KORZYSTANIA USŁUG TEJ FIRMY.