Piszę tę opinię, aby podzielić się swoim doświadczeniem i przestrzec osoby rozważające współpracę z marką. Żałuję, że sama wcześniej nie miałam możliwości przeczytania podobnych opinii przed podjęciem pracy.
Mimo wcześniejszych doświadczeń zawodowych i pracy w różnych środowiskach, nigdy wcześniej nie spotkałam się z tego typu sposobem zarządzania. Często pojawiało się podważanie kompetencji, umniejszanie wykonywanej pracy oraz wywoływanie poczucia, że niezależnie od zaangażowania wciąż robi się za mało.
Trudno nie odnieść wrażenia, że duża rotacja w zespole mogła wynikać właśnie ze sposobu zarządzania. Mimo dużego zaangażowania, pracy po godzinach oraz wykorzystywania własnych prywatnych zasobów do wspierania marki, wiele osób regularnie słyszało, że ich działania są niewystarczające albo że „nie pasują” na to stanowisko.
Zakres obowiązków i odpowiedzialności był, w mojej opinii, niewspółmierny do wynagrodzenia. Próby rozmów o podwyżkach, mimo wciąż rosnącej liczby obowiązków, często kończyły się odmową lub propozycjami, które trudno było traktować poważnie, w tym rozliczeniami opartymi częściowo na barterze lub wynikach.
Bardzo trudnym doświadczeniem dla wielu osób było także zakończenie współpracy. Pojawiało się dużo stresu, konfliktów, a także trudności związanych z finalnym rozliczeniem współpracy.
Nie opieram tej opinii wyłącznie na własnych doświadczeniach, ale także na rozmowach z innymi kobietami, które również pracowały w tej firmie i wkładały ogrom pracy oraz zaangażowania w rozwój marki, a kończyły współpracę przemęczone psychicznie, z dużym stresem, utratą motywacji i obniżonym poczuciem własnej wartości.
Forma zatrudnienia nie dawała poczucia stabilności mimo pracy odpowiadającej pełnemu etatowi i częstych nadgodzin. Nawet potrzeba wzięcia kilku dni wolnych potrafiła spotkać się z komentarzami sugerującymi, że będzie to problem dla firmy oraz oczekiwaniem pozostawania pod telefonem lub w gotowości do pracy zdalnej.
Najbardziej rozczarowujące jest dla mnie to, że marka publicznie komunikuje wartości związane ze wsparciem, empatią i miłością do ludzi, podczas gdy doświadczenia wewnątrz firmy były, w mojej opinii, całkowicie niespójne z tym wizerunkiem.