Pracowałam w tym miejscu przez dłuższy czas i niestety nie mogę polecić go jako miejsca pracy. Przez kilka miesięcy występował problem z myszami, który był bagatelizowany przez kierownictwo. Dopiero gdy pojawiła się kontrola, temat został potraktowany poważnie. Zdarzały się sytuacje, że gryzonie pojawiały się w pobliżu półek z żywnością.
Organizacja pracy również pozostawiała wiele do życzenia. Grafiki były często wysyłane na ostatnią chwilę, czasami dzień przed rozpoczęciem nowego tygodnia pracy lub nawet dzień przed zmianą. Utrudniało to jakiekolwiek planowanie życia prywatnego.
Atmosfera w pracy była bardzo nieprzyjemna. Brakowało szacunku do pracowników, pojawiały się krzyki, nieuzasadnione pretensje i obwinianie osób za sytuacje, które miały miejsce podczas ich nieobecności. Zamiast rozwiązywania problemów często szukano winnych.
Czystość lokalu również budziła moje zastrzeżenia. Zarówno na kuchni, wydawce, jak i na sali zdarzały się sytuacje, które nie powinny mieć miejsca w gastronomii. Dodatkowo ciągłe oszczędzanie na podstawowych rzeczach odbijało się na jakości obsługi i produktach, co później skutkowało negatywnymi opiniami klientów. Niestety konsekwencje tych decyzji najczęściej spadały na pracowników najniższego szczebla.
Z mojego doświadczenia było to jedno z bardziej źle zarządzanych miejsc, w jakich pracowałam. Szkoda, bo potencjał był duży, ale sposób traktowania pracowników i podejście do problemów skutecznie go marnowały.