Firma szukała sprzedawcy-kasjera. Oferowali stawkę od 30 do 50 zł brutto za godzinę, premie do 300 zł oraz podwójną stawkę za święta. Były też benefity: karta Multisport, elastyczny grafik, premie za tajemniczego klienta i gwarantowany jeden wolny weekend w miesiącu.
Jak naprawdę wyglądały tu zarobki – dało się wyciągnąć te 50 zł za godzinę? Ile godzin realnie można było wypracować i czy premie były wypłacane regularnie? Jak z atmosferą na zmianach i z obsługą grafików w praktyce?