Cześć, podzielę się moim wrażeniem z procesu rekrutacji, dla tych którzy ruszą moim śladem…by mieli rozeznanie kto i co piszczy w trawie. A wiec, miała być profeska jak na taka firmę przystało, a była to sztuka dla sztuki. Po elektronicznej aplikacji , kilka dni później otrzymałam telefon z HR z pytaniem o oczekiwanie finansowe na aplikowane stanowisko !?!?. Wywołało to moją konsternacje, gdyż wpisalam w formularzu aplikacyjnym oczekiwania, a dwa tak bezpośrednio przez telefon wypytywać o kase, bez poznania człowieka, to troche słabe jak na standardy jakie można by oczekiwać po ludziach tam pracujacych, za fasada gmachu z orłem. No cóż, potem „dobrzy ludzie” wylożyli modus operandi w HR. Niemniej zostałam zaproszona na rozmowę., widac moje oczekiwania mieścily w ich portfelu wypłat, bynajmniej mi tak wydawalo🤪
W oczekiwaniu na spotkanie , przed siedziba na tzw. dymku, po słowie dostałam wykład o funkcjonowaniu tego (usunięte przez administratora) Mianowicie, główną role odgrywa i za (usunięte przez administratora) Natomiast nie wypowiem się o jej kompetencjach menadżerskich, ale jak określiły osoby od dymka, cytuje: (usunięte przez administratora) Każdy woli unikać tej persony, oprócz tzw. (usunięte przez administratora)jak mi uświadomili, bo każda próżność lubi atencji… A one to potrafią jej zapewnić, a mowa o (usunięte przez administratora)jak mi powiedziano są potrzebne na odsłuchu, tj. co po korytarzu/mieście sie niesie. Pouczyły, że intratne role są rozpisane na tzw. Topie firmy, a zwykłym zjadaczom takim jak mi, to pozostaje grać role statysty…. Są jeszcze tacy pomagierzy, tzw. suflerzy, którzy doglądają sceny, przed którymi mnie ostrzegano, a mowa o (usunięte przez administratora) Po takim wstępie z dymka… to już wiedziałam, że procesy rekrutacji do HR w tej firmie to iluzja. Wydawałoby sie ze siedziba spolki to (usunięte przez administratora)
Opisuje swoją epizodyczną role, gdyż pobyt tam traktuje na zasadzie badania poznawczego, bo za fasada budynku, jest(usunięte przez administratora) które wciąga. Moja rozmowa rekrutacyjna nie służyła niczemu, dwie panie znudzone, bez entuzjazmu słuchały moich osiągnieć zawodowych. To potwierdziło tezę „z dymka”, że role są rozpisane, a ja jestem tylko statystką w farsie. Do HR w Centrali przychodzą tylko osoby wiadomego pochodzenia, lub dające rękojmię zaufania., z polecenia. Tam nie ma osób przypadkowych jak np. (usunięte przez administratora) Są też osoby z poprzedniej ekipy (usunięte przez administratora) ale to są „piotrowicze”naszych czasów, które wykazują się nadzwyczajną gorliwością by udowodnić, że zdarli brzemię poprzedników i bez skrupułów dokonali fikołka o 180 stopni. Są także tzw. (usunięte przez administratora)która gra role pożytecznego (usunięte przez administratora) Nie odradzam, ale przestrzegam by być czujnym na niektóre persony HR, bo można szybko zostać (usunięte przez administratora) presonalnych. Podsumowując wybierając się do pracy w HR, nie bierz na serio moich, może subiektywnych odczuć i zasłyszanych z dymka opowieści tej treści, ale niech każdy ma oczy i uszy otwarte, że to nie jest firma standardowa, a raczej pod szczególnym baczeniem…
A czasem może lepiej wybrać się na inną scenę, mniej widowiskową, ale bezpieczniejszą od (usunięte przez administratora)
tak mi zasugerowali, dla wtajemniczonych. Podobno wg okreslenia(usunięte przez administratora) HR na oparach już jedzie, tylko czekaja na 27” bo coś sie zadzieje…. 🤪 Gosia.