Paulina Skowronek-Cholewa03.09.2025 18:29
Inne
Wystawiam tę opinię, gdyż czuję się w obowiązku przestrzec inne osoby przed podobną sytuacją. Moje doświadczenie z panią Sarą Wachowicz było bardzo rozczarowujące i niestety miało poważne, długotrwałe konsekwencje dla mojego wyglądu i samopoczucia.
Zgłosiłam się na konsultację z powodu delikatnych bruzd nosowo-wargowych – nie miałam żadnych ubytków objętości w twarzy, moja twarz naturalnie jest pełna i okrągła. Mimo to pani Sara Wachowicz zaproponowała mi wykonanie wolumetrii przy pomocy kwasu hialuronowego. Nie zostałam poinformowana, że ten zabieg nie jest adekwatny do mojego typu urody i nie jest konieczny w moim przypadku. Zaufałam specjaliście, licząc na profesjonalną ocenę i indywidualne podejście – niestety okazało się to błędem.
Po zabiegu efekt był nienaturalny – twarz wydawała się napuchnięta i ciężka, zupełnie nieproporcjonalna do reszty sylwetki. Zgłosiłam się z reklamacją, na co pani Sara Wachowicz zaproponowała rozpuszczenie kwasu za pomocą hialuronidazy (TYLKO PO JEDNEJ STRONIE TWARZY), bez kontroli USG, gdzie gabinet oferuje taką usługę. Zabieg został wykonany zbyt agresywnie, co spowodowało zapadnięcie się policzka i pogorszenie owalu twarzy. Przez wiele miesięcy wyglądałam gorzej niż przed jakąkolwiek ingerencją – pojawiły się ubytki, których wcześniej nie było, skóra straciła jędrność i elastyczność.
Najgorsze jednak okazało się nie tyle nieudane wykonanie zabiegów, co brak jakiejkolwiek odpowiedzialności ze strony pani Sary Wachowicz. Po wystąpieniu komplikacji pani Sara przestała odpisywać na moje wiadomości, nie udzielił mi żadnych informacji, wsparcia. Dodatkowo zostałam zablokowana na Booksy, co uniemożliwiło mi wystawienie opinii w miejscu, gdzie umawiałam wizytę – bardzo nieprofesjonalne i nieetyczne działanie, które świadczy o chęci ukrycia nieudanych przypadków.