Cześć, kiedyś szukali osoby na stanowisko doradca/doradczyni klienta w sklepie. Oferowali rynkowe wynagrodzenie od 5000 do 8500 zł brutto – podstawa plus premia za sprzedaż. Trzeba było mieć minimum dwa lata doświadczenia w sprzedaży odzieży. Wymagana była też dyspozycyjność od zaraz i umiejętność robienia zdjęć/filmików na smartfonie. Na plus była obietnica kameralnego, zgranego zespołu.
Czy ktoś może napisać, jak wyglądała premia zależna od sprzedaży? Ile faktycznie można było wyciągnąć i czy atmosfera w zespole była tak dobra, jak obiecywali? Jak szefostwo podchodziło do zmian lokalizacji?