Jako były pracownik tej firmy mogę stwierdzić, że jest ona wręcz definicją „dziadtransu”. Potencjalnym parom aplikującym na podwójną obsadę zdecydowanie odradzam współpracę z właścicielem. W mojej ocenie zachowuje się niestosownie wobec kobiet, próbując je podrywać. Moim zdaniem znacznie przecenia swoją atrakcyjność. Od pracowników wymaga znacznie więcej, niż wynika z zapisów umowy. Oczekuje m.in. nielegalnej jazdy na cudzej karcie kierowcy, nie oferując za to żadnego dodatkowego wynagrodzenia ani premii. Sam właściciel jest osobą bardzo konfliktową i trudną we współpracy. Często nie panuje nad emocjami, co przekłada się na atmosferę w pracy. Siedziba firmy znajduje się dosłownie „w krzakach”, na odludziu, bez zaplecza socjalnego i podstawowych udogodnień dla pracowników. Jeśli atmosfera i warunki pracy w tej firmie się nie zmienią, nie zdziwię się, jeśli wkrótce zabraknie chętnych do pracy z lokalnego rynku i firma będzie zmuszona szukać pracowników za granicą, m.in. w krajach Dalekiego Wschodu. Nie byłoby to jednak problemem samym w sobie, lecz konsekwencją sposobu zarządzania i warunków oferowanych pracownikom. Moja godność nie pozwoliła mi na dłuższą współpracę z tą firmą. Współczuję osobom, które nadal tam pracują. Pozdrawiam.