Zadzwoniła do mnie bardzo miła Pani z ofertą pracy w Holandii,
pojechałem. Po wejściu do firmy o uzgodnionej godzinie, przedstawiłem się, jak na wychowanego człowieka powiedziałem w jakim celu przyjechałem.
Ze strony firmy Plettac niestety nie wiedziałem z kim rozmawiam, czy to jest sprzątaczka, która właśnie usiadła przed kompem, czy może osoba niezwykle kompetentna w swoich poczynaniach.
Proces zatrudnienia przebiega niezwykle tajemniczo, przynajmniej w moim mniemaniu, kwestionariusz, warunki zatrudnienia na tzw. gembę, karta obiegowa do podpisu, odzież, wyposażenie (kask, szelki, klucze itp.) i półtorej godziny czekania na szkolenie BHP.
niestety coś we mnie mówiło -czas jechać do domu !!!
Myślę że profesjonalna firma powinna zadbać o odpowiednie traktowanie podczas tzw rekrutacji.
Jeśli ktoś ma poczucie własnej wartości, myślę że zastanowi się przed podjęciem pracy w takiego rodzaju firmie.