Tak dlugo jak wspolpracujecie, jest dosc ok, ale doradzam wszelkie ustalenia wspolpracy zapisac na papierze, bo w trakcie pracy, praktycznie na wszystko odpowiedz jest '' ja tak nie mowilem'', albo' 'nie wkladaj mi w usta slow, ktorych nie powiedzialem' '. W koncowym efekcie obudzicie sie bez obiecanych premii na wakacje, na swieta, ze nie jezdzimy w weekendy, w nocy itd. Rozladunek o 8 rano, czekanie do 12-15 na zaladunek na czujce, pod telefonem (tzw relax) , bo Pan (usunięte przez administratora) szuka rzekomo zaladunku, a pozniej sie dowiadujesz, ze byl u fryzjera, albo na masazu i jedziesz do 3-5 w nocy, zeby zdazyc na rozladunek na 8 rano 1000km dalej. Czesto spisz pod rampa, bo Panu(usunięte przez administratora) nie podoba sie opinia na google, bo x lat temu, jakas ciezarowke probowali okrasc, wtedy zadnej toalety, a tu znowu 1000 do przejechania. Omijanie wszelkich platnych drog, zeby zaoszczedzic i jedziesz extra 5h, ale to przeciez nic takiego. Jadac 8h po gorach to '' lekka trasa'', bo przeciez to tylko 300km i wcale sie dzisiaj nie napracowales, albo inny kierowca mu powiedzial, ze taka trasa to pikus. Wiele takich kwiatkow, takze albo wszystkie ustalenia na papierze, albo nie pchajcie sie w to. Jak sam Pan (usunięte przez administratora) mowil' 'pogadaj z chlopakami na parkingach, zobaczysz jak zle jest w innych firmach'' - generalnie nie masz takiej mozliwosci, bo jak wjedziesz na parking, to wszyscy spia i masz szczescie jak znajdziesz miejsce na parkingu, bo to jakos 3 w nocy przeciez. Jak ktos zna branze, wie, ze takie firmy sie omija