Witam. Byłem pracownikiem firmy GrandCar przez 3,5 miesiąca i z pełnym przekonaniem przestrzegam każdego: omijajcie tę firmę szerokim łukiem.
Na początku wszystko wyglądało względnie w porządku — przez pierwsze 2,5 miesiąca rozliczenia się zgadzały. Później zaczęła się jazda bez trzymanki. W czerwcu właściciel wypłacił mi mniej niż ustalona kwota, bez żadnego uprzedzenia, bez wyjaśnienia. Koledze z pracy zrobił to samo, tylko w jeszcze bardziej bezczelny sposób.
Ten człowiek tnie na wypłatach i zrzuca winę na „pomyłki” – które, co ciekawe, zawsze są na niekorzyść pracownika. To jawne oszustwo i brak jakiejkolwiek odpowiedzialności. Obiecywane „wysokie zarobki” to mit. W Żabce, pracując po 8h parę dni w tygodniu, można zarobić więcej niż u niego codziennie po 11h.
Auta? Katastrofa.
Zaniedbane, porozbijane, śmierdzące – aż wstyd wsiąść i pokazać się klientowi. Samochody nie są serwisowane na bieżąco, więc awarie były na porządku dziennym. Gdy coś się zepsuło, wzywał holowanie na własny koszt, a ja wracałem do domu z obietnicą jakiegoś „bonusu” za ten dzień, którego oczywiście nigdy nie zobaczyłem.
Pod żadnym pozorem nie idźcie tam do pracy.
Ten człowiek nie szanuje ani waszego czasu, ani zdrowia, ani pieniędzy. Omijać z daleka, a jeśli ktoś już miał wątpliwą przyjemność tam pracować — zgłaszać naruszenia gdzie tylko się da.
Pozdrawiam i przestrzegam.