Niestety, moje doświadczenie z tą sprzedającą było bardzo nieprzyjemne.
Byłam zainteresowana zakupem i planowałam przyjechać po towar, mimo że mam do sklepu około 40 km. Chciałam kupić go jako osoba prywatna, na zwykły paragon, bez faktury. W tej sprawie od poprzedniego dnia prowadziłam ze sprzedającą prywatną korespondencję. Zapytałam, czy jest taka możliwość, jednak na to pytanie nie otrzymałam odpowiedzi.
Otrzymałam natomiast adres sklepu, informacje o zawartości pakietu, wskazówki, jakim samochodem najlepiej przyjechać, oraz informację, że następnego dnia w sklepie powinien być ojciec właścicielki, choć nie było pewności, czy będzie dostępny przez cały dzień. Zostałam również poproszona o kontakt następnego dnia.
Rano chciałam doprecyzować kilka kwestii dotyczących transportu, ponieważ okazało się, że moje auto jest zbyt małe. Zadzwoniłam przez Messengera, ale nikt nie odebrał. O godzinie 10:30 wysłałam wiadomość z pytaniem o możliwość transportu towaru do domu oraz ewentualny koszt takiej usługi. Ponieważ sklep był oznaczony w Google jako otwarty, nie miałam podstaw przypuszczać, że kontakt będzie problemem.
Po godzinie 11 otrzymałam odpowiedź, że właścicielka wróciła nad ranem do domu, śpi i ma urlop. Oczywiście przeprosiłam, ponieważ nie wiedziałam o tej sytuacji. Nigdy wcześniej nie zostałam poinformowana o urlopie – wręcz przeciwnie, poprzedniego dnia usłyszałam, że mam odezwać się następnego dnia.
Niestety, zamiast spokojnej rozmowy zostałam potraktowana bardzo nieprzyjemnie. Usłyszałam, że to nie moja sprawa, że właścicielka śpi i ma urlop, a później zostałam poinformowana, że jeśli napiszę jeszcze jedną wiadomość, nic mi nie sprzeda. Zarzucono mi brak szacunku, mimo że jedynie chciałam uzyskać informacje dotyczące planowanego zakupu i transportu.
Przez całą rozmowę starałam się zachować kulturę i zakończyć ją spokojnie. Niestety kolejne wiadomości były coraz bardziej nieprzyjemne i skutecznie zniechęciły mnie do zakupu. Gdy poinformowałam, że po takim potraktowaniu wystawię negatywną opinię, usłyszałam, że jestem mściwa i że opinie jej nie obchodzą.
Uważam, że prowadzenie sklepu to nie tylko sprzedaż towaru, ale również profesjonalna i kulturalna obsługa klienta. Jeżeli ktoś publikuje oferty na portalach społecznościowych, powinien liczyć się z pytaniami od potencjalnych klientów. Nawet jeśli nie może odpowiedzieć od razu, wystarczy poinformować o tym w uprzejmy sposób. Niestety w tym przypadku zabrakło szacunku, opanowania i podstaw kultury w kontakcie z klientem.