Miał być cały etat, pracowałem najpierw 80h miesięcznie, potem 50, aż spadło do 8 lub mniej godzin. Na pełen etat albo i więcej pracowało tylko wybrane kilka osób. Dostawałem zadanie by coś wykonać i w trakcie robienia tej czynności, dostawałem inne polecenie w trybie natychmiastowego wykonania a potem dostawałem ochrzan, że tego poprzedniego nie dokończyłem. Miała być zabawa z dziećmi, prowadzenie warsztatów (tak wynikało z ogłoszenia i z rozmowy rekrutacyjnej) a głównie sprzątałem łazienki, wynosiłem (usunięte przez administratora) i odkurzałem całą wielką salę. Opieka jednej osoby nad ok. 7 dzieci na raz na ściance wspinaczkowej, gdzie każde krzyczy, że chce zmienić tor, a połowa wspina się pierwszy raz więc wymaga pomocy i obserwacji. Nie rozerwę się. Ochrzan, że nie panuję nad tym co się dzieje. Piszą na grupie na messenger informacje na bieżąco, a nie można używać telefonu podczas pracy bo jest kara i uwagi kierowniczki a jak nie przeczytałem to dostawałem ochrzan, że nie wiem o czymś. Absurd za absurdem. Nie polecam