Pan Bartek wykonywał u mnie usługę kontakt byl super, początkowo bardzo miły i sympatyczny, ale gdy przyszło co do czego to zaczęły sie schody.
Najpierw 4 tygodnie oczekiwania na materiały, ale mysle sobie ok przecież nie jest producentem. Następnie kolejne 3 tygodnie aby znalazl czas na wykonanie obsługi. Gdy juz raczył się pojawić praca, która jak zapewnił miala trwać maksymalnie 4-5 godzin a przerodziła sie w istna batalie. Szukanie śrubek, kołków, wierteł oraz brak podstawowych narzędzi napędzało moja frustracje i irytacje.
Totalny brak przygotowania, po 6 godzinach plątaniny usługa nie byla wykonana nawet w 30% .
Po upływie 12 godzin Pan stwierdził, że dokończy jutro.
Następnego dnia walka rozpoczęła sie na nowo kolejne 10 godzin i dalej nie ukończone... Masakra.
Umówił sie na zakończenie za 3 dni. Przyjechał po tygodniu i rozpoczął kolejne podejście.
Fakt że po następnych 8 godzinach udało się zakończyć ale efekt końcowy byl powalający.
Listwy krzywo podocinane, prawie o 1 cm, w szczeliny napchany silikon, ktory oprócz w szczelinach znajdował sie i na szkle i na listwach. Ściany poobijane i utytłane w silikonie, szkło porysowane od skrobania silikonu nożykiem. Ustaliliśmy że sie rozliczymy a Pan wykona usługę ponownie. Kolejne 4 tygodnie oczekiwania na szkło i później aby znalazł wolny termin.
Gdy już sie zjawił batalia i walka o chodźby wyjście z twarzą rozpoczęła sie na nowo. Kolejne 2 dni walki po 10 godzin, Efekt końcowy kolejny raz powalający, szczeliny nie równe zapchane silikonem ale tym razem nie zostalo porysowane szkło użył skrobaczki plastikowej :).
Moja ocena to 2/10. Zaoszczędziłem 500zl i teraz sie tylko denerwuje gdy to oglądam... Znajomy zamówił identyczna usługę i porównanie jednego z drugim to jak by jedno robiła osoba z doświadczeniem i jego dopiero przyjęty uczeń.
Wykonanie usługi na gotowo u znajomego trwało 4 godziny wszystko ładnie przycinanie i pomalowane 0 silikonu i ściany czyste nie poobijane, a zapłacił 500zl wiecej.
Po 4 miesiącach farba zaczeła schodzić z profili.
Pan bardzo miły ale nie ma pojęcia o pracy ktora wykonuje.
Przyjeżdża po ponad miesiącu bez kołków, śrubek i potrzebnych narzędzi, Chodźby podstawowych i rozpoczyna improwizacje. Robi dobra minę do złej gry, gdyż zapewnia, obiecuje i jest bardzo miły aby zamydlić oczy.
Mogę go tylko polecić osobą, którym nie zależy na czasie ani na efekcie końcowym. Najlepiej niewidomym i chcącym zaoszczędzić parę groszy.
Jeżeli jest wiecej takich osób jak ja, ktore dały sie nabrać na piękną słowa, proszę was piszcie by już nikt wiecej sie nie dał nabrać na piękne słówka oraz na taka fuszerkę za ponad 4 tysiące.