Przeszedłem restrukturyzację z Mikulewicz i Ostaszewski w 2023 roku. Doprowadzili do zawarcia układu – sukces dla kancelarii, jednak nie dla mnie. Współpraca pozostawia wiele do życzenia. Postaram się obiektywnie przedstawić plusy i minusy zgodne z moim doświadczeniem.
+ Doprowadzenie do zawarcia układu
+ Przygotowanie wzorów dokumentów
+ Znajomość procesu restrukturyzacji
- Utrudniony kontakt. Nikt nie chce odebrać telefonu, jeśli ja mam pytanie / sprawę.
- Odpowiedź mailowa zdarzała się z opóźnieniem dwutygodniowym.
- Ignorowanie niekomfortowych pytań. Wyrywkowa odpowiedź mailowa.
- Największy zarzut:
* Zostałem całkowicie pominięty w negocjacjach z bankiem. Kancelaria nawet mnie nie zapytała, czy jestem w stanie wywiązać się z takiego układu. Niestety rozwiązanie dalekie od pierwotnej propozycji kancelarii do czego mieliśmy dążyć. Tutaj mam subiektywny wniosek, że kancelaria świadomie wprowadziła mnie w błąd i wiedziała od początku, że propozycja nie jest możliwa do zrealizowania z wierzycielem. Nie otrzymałem dostępu do informacji w jaki sposób przebiegały negocjacje.
* W ostatni możliwy dzień na zawarcie układu, o godzinie 12 dostałem maila i telefon, że mam podpisać dokumenty do sądu i wykonać przelew do godziny 24. Jeśli tego nie zrobię, cały układ przepadnie. Mecenas podkreślił, że on pracuje do 17, więc mam jedynie 5 godzin na podjęcie decyzji. Dostałem jedynie dokumenty do podpisania i musiałem ekstra DOPYTAĆ, na co mam się zgodzić. Dopiero po mojej prośbie, de facto w ostatni dzień otrzymałem PROPOZYCJE UKŁADOWE. Możesz się domyślić ile stresu miałem, aby przy realizowaniu codziennych obowiązków w firmie dostać taką dużą decyzję do podjęcia i to w ciągu kilku godzin. Czy nie jest to oczywiste, że najpierw chcę poznać warunki układu? Dlaczego specjalnie ich wcześniej nie ujawniali?
* Propozycja układowa wydawała mi się znikomie korzystna w porównaniu do nie zawarcia układu – w tej drugiej opcji straciłbym jednak xxxxx zł zainwestowane w kancelarię. Podjąłem jednak decyzję o zawarciu. Dopiero 3 dni po zawarciu otrzymałem kalkulację (3 dni PO, a nie x dni przed deadline) od „działu analitycznego” z symulacją nowych rat – aby utwierdzić mnie w decyzji i abym nie zerwał układu. Uwaga: Analiza była błędna i raty są rzeczywiście wyższe o 11%.
Podsumowując, moja sprawa podbiła kancelarii statystyki skuteczności zawierania układu. Współpraca pozostawiła mi duży niesmak z powodów wymienionych powyżej.