*200h tutaj robi się na pstryknięcie palcem
*hajs się zgadza o ile odejmiecie sobie godzin
*delegacje, a warunki pozostawiając sporo do życzenia. Niby zapewniają też wyżywienie ale... udajmy że jest.
*ciągle słyszysz że jak się postarasz to coś tam będzie ekstra czyt. Więcej roboty za te same pieniądze.
*nie ważne na jakie stanowisko idziesz, będziesz od wszystkiego za te same pieniądze.
*atmosfera? Noo... powiedzmy że jest... ale NEGATYWNA i totalnie toksyczna.
*przełożeni są... tacy sami jak atmosfera.
*na wyjazd lecisz swoim autem lub służbowym. Za przejazd twoim autem masz z km, służbowym lecisz to nawet grosika nie zobaczysz za zmarnowany czas w podróży.
*sprzęt ciągle się psuje, często więcej jest napraw niż roboty. Pamiętaj że jesteś też mechanikiem i serwisantem.
*grupowe zebrania są fajne, słuchasz jak firma kuleje i jak biedni są. Po chwili już tylko (usunięte przez administratora)że roboty od groma a ty się (usunięte przez administratora)i ciągle wspominają że oni za ciebie płacą ZUS, podatek...
Jeśli lubisz być traktowany jak(usunięte przez administratora)lub masz megalomanię z wahaniami nastroju to jest to praca dla Ciebie.
Ogólnie firma podczas rekrutacji
stwarza pozory konkretnej... ale to tylko pozory. Tydzień w pracy i już wiesz o co chodzi.
Jeśli liczysz że twoje bhp jest znane firmie... kodeks pracy itp... to ewidentnie się mylisz.
Ubezpieczenie grupowe jest spoko, ubezpiecza Cię ale polisy już nie zobaczysz. Ubranka też dają... o ile sobie na początku kupisz... zwracają kasę owszem ale tylko do pewnej kwoty która ulega zmianie jak nastrój kadrowej.
Na koniec dodam tylko że cieszę jest jeden plus w całym tym bajzlu. Jak położysz wypowiedzenie poczujesz się jak nowonarodzony hehe...