Jako były wieloletni pracownik techniczny – jeszcze od czasów Enforatica aż do całkiem niedawna – czuję się zobowiązany odnieść do wpisu osoby, która twierdzi, że w tej firmie zwalnia się ludzi bez powodu.
Przepracowałem tam wiele lat. Wyszkoliłem kilku techników, z których część rozpoczynała pracę z naprawdę niewielkim doświadczeniem. Przez cały ten okres nie spotkałem się ani razu z przypadkiem zwolnienia kogokolwiek bez uzasadnionej przyczyny. Powiem więcej – zdarzało się, że sam miałem wątpliwości, czy warto dalej inwestować czas w szkolenie niektórych osób. Tymczasem kierownictwo prosiło mnie, abym kontynuował, ponieważ dostrzegało w tych ludziach potencjał. Wielu z nich dzięki temu rozwinęło swoje umiejętności i zostało w firmie.
Dlatego trudno mi traktować poważnie opinię, że ktoś został zwolniony „bez powodu”. Albo autor opisuje zupełnie inną firmę, albo świadomie przedstawia rzeczywistość w sposób, który nie ma wiele wspólnego z faktami.
Najbardziej bulwersujące jest jednak to, że dziś w internecie można opublikować praktycznie każde oskarżenie, nie przedstawiając żadnych dowodów i nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Wystarczy anonimowy wpis, by próbować zniszczyć reputację firmy i ludzi, którzy przez lata uczciwie budowali jej markę.
Równie rozczarowujące jest podejście portalu GoWork. Liczyłem na miejsce, które będzie weryfikować publikowane treści i dbać o rzetelność opinii. Tymczasem odnoszę wrażenie, że coraz częściej liczy się wyłącznie liczba komentarzy i sensacja, a nie prawda. To szkodzi zarówno pracodawcom, jak i osobom, które szukają wiarygodnych informacji.
Każdy ma prawo do krytyki, ale krytyka powinna opierać się na faktach, a nie na anonimowych pomówieniach. Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika jednoznacznie, że firma dawała ludziom szanse, inwestowała w ich rozwój i nie zwalniała pracowników bez uzasadnionych powodów.